Jaka będzie rata kredytu mieszkaniowego za pół roku? Są nowe prognozy dla WIBOR

Raty kredytów jeszcze trochę spadną w tym roku, ale nie tak bardzo, jak spodziewano się w styczniu. Prognozy zakładają, że WIBOR za pół roku będzie niższy, ale nie na tyle żeby wakacje kredytowe były już zupełnie niepotrzebne. Tymczasem ich wprowadzenie odsuwa się w czasie.

Oprocentowanie kredytów hipotecznych oparte jest na WIBOR, który "wyprzedza" decyzje RPP. To od niego zależy, jaką ratę zapłacimy bankowi. Z kolei oczekiwania co do tego, ile wyniesie WIBOR, wyceniane są w kontraktach. Już widać, że te ostatnich tygodniach mocno się zmieniały. Jakie są obecne prognozy?

 - Dane GUS na temat inflacji na poziomie 3,9 proc. spowodowały, że rynek kontraktów terminowych ponownie zaczął dostrzegać szanse na znaczące obniżki stóp procentowych w tym roku. Jeszcze 9 lutego kontrakty FRA pokazywały, że w ciągu 6 miesięcy WIBOR 6M spadnie do 5,61 proc., a więc bardzo nieznacznie. Obecnie notowania pokazują spadek do ok. 5,4 proc. Tymczasem stawka WIBOR 6M wynosi 5,86 proc. Oznaczałoby to spadek o 0,46 pp., czyli niemal dwie obniżki o 0,25 pp. Z drugiej jednak strony obecne przewidywania dotyczące obniżek są znacznie bardziej powściągliwe niż na początku roku. Dla przykładu 9 stycznia kontrakty FRA przewidywały, że w połowie roku WIBOR 6M będzie wynosił 4,91 proc. - mówi Interii Jarosław Sadowski, główny analityk Expandera.

Reklama

Co to oznacza dla posiadaczy kredytów?

Gdyby te prognozy się sprawdziły, to rata kredytu na 400 tys. zł na 30 lat, zaciągniętego w kwietniu 2021 r. spadłaby z obecnego poziomu 2 921 zł do 2 803 zł. -  Dla porównania w początkowym okresie spłaty rata wynosiła 1 564 zł. Obecnie rata jest więc wciąż o 87 proc. wyższa niż w początkowym okresie spłaty. Gdyby prognoza się sprawdziła, to byłoby to 79 proc. W tym kontekście widać, że dla kredytobiorców, którzy zaciągnęli kredyty w okresie najniższych stóp procentowych, wciąż bardzo potrzebne są wakacje kredytowe - mówi analityk.

Wakacje kredytowe z opóźnieniem. Minister Domański wyjaśnia

Zgodnie z deklaracjami wakacje kredytowe będą również w tym roku, choć już widać, że będzie opóźnienie w stosunku do wcześniejszych deklaracji. Wpływ na to ma zapewne fakt, że tym razem będą kryteria i mają przysługiwać tym, którzy faktycznie mają problem ze spłatą, podczas gdy wcześniej mogli korzystać wszyscy, nawet ci którzy mają stałe oprocentowanie i raty im nie wzrosły.

Zgodnie z wtorkowym porządkiem obrad Rady Ministrów, rząd miał się zająć projektem nowelizacji ustawy o wsparciu kredytobiorców, ale nie został on przyjęty. Domański w środę, w Programie 1 Polskiego Radia, został zapytany o to, dlaczego rząd we wtorek nie przyjął tego projektu. - Wczoraj na Radzie Ministrów omawialiśmy m.in. bardzo ważne zmiany dotyczące odpolitycznienia KRS. Mieliśmy bardzo długą dyskusję na temat sytuacji w sektorze rolnym - powiedział w środę minister finansów Andrzej Domański.

- Jeżeli chodzi o wakacje kredytowe, to zostałem poproszony o przedstawienie dodatkowych informacji, dodatkowych scenariuszy - podkreślił szef MF. Jak dodał, intencją jest zapewnienie rozwiązań, które chronią kredytobiorców w sytuacji wciąż wysokich stóp procentowych.

- W szczególności mam tutaj na myśli te osoby, które mają problemy ze spłatą kredytów w związku z tym, że stopy procentowe tak szybko w Polsce wzrosły - wyjaśnił.

Według wcześniej przygotowanego przez MF projektu warunkiem skorzystania będzie rata przekraczająca 35 proc. dochodów. Do tego by zawnioskować, kredytobiorca będzie musiał zadeklarować spełnianie tego kryterium pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych oświadczeń. 

Jak pisała Interia, z tym może być problem, bo trzeba będzie prawidłowo obliczyć swój dochód, a ludzie uzyskują dochód z różnych źródeł, rozliczają się z podatku na różnych zasadach. Mocno poluzowane mają być też warunki skorzystania z Funduszu Wsparcia Kredytobiorców.

Resort finansów, który przygotował projekt, informował wcześniej, że kredytobiorcy, których rata przekracza 35 proc. dochodu, będą mogli z wakacji skorzystać dwukrotnie w drugim kwartale tego roku, a w kolejnych dwóch kwartałach będzie można zawiesić po jednej racie.

Jednocześnie ustawa wprowadzająca wakacje kredytowe w nowej wersji, znacznie zliberalizuje też warunki skorzystania z Funduszu Wsparcia Kredytobiorców i pomoc będzie dostępna dla zdecydowanie szerszej grupy (w tym przypadku kryterium raty do dochodu zostanie obniżone z 50 proc. teraz do 40 proc.), a więc blisko granicy, przy której są udzielane nowe kredyty.

Monika Krześniak - Sajewicz

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: raty kredytów hipotecznych
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »